Okna plastikowe i aluminiowe

Odbijam się w jego oczach chodząc samotnie ulicami, a on patrzy na mnie, mój Poznań, okna PCV mrugają do mnie ciepłem roziskrzonych mieszkań i rozpieszczają odbiciami słońca. Poznań spogląda na mnie od świtu do zmierzchu, w pogodę i niepogodę, w smutku i w radości. Uśmiechając szeroko, się mrugają do mnie zawadiacko roletami okna plastikowe Poznań mnie chyba lubi, chce mnie przygarnąć rękami długich ulic, macha do mnie zajączkami, które odbijają okna aluminiowe, Poznań mój. Mruży radośnie oczy o poranku kiedy migają za szybkami żaluzje, uwielbiam zatracać się patrząc w jego wielkie plastikowe okna, Poznań też to chyba lubi, bo odbija w nich cały bezkresny kolorowy tłum i napełnia mnie radością te ukochany Poznań, okna PCV i wyglądające zza nich twarze spokojne i radosne, bo to w końcu przecież Poznań i naprawdę ciężko jest stwierdzić czy to okna aluminiowe Poznań ci pokazuje zwierciadła swojej duszy. Na jasnej twarzy śródmiejskich kamienic lśnią okna plastikowe, Poznań płacze rynnami wypełnionymi słoną deszczówką, a na wiosnę otacza okna PCV, Poznań mój, makijażem kwiatów doniczkowych o gamie barw wręcz tęczowych malując rzęsy firanek na coraz dziwniejsze kolory, kocham patrzeć w te okna aluminiowe, Poznań na zawsze pozostanie wpatrzony we mnie jak nikt inny. Ten Poznań mój.

Średnia: 4.2/5 (11 głosów )

Komentarze do wpisu

imię i nazwisko (nick)

treść komentarza