Drewniane zegary ścienne

Drewniane zegary ścienne to naprawdę niezwykłe urządzenia. Ich spokojne tykanie uspokaja mieszkańców polskich domów od setek lat. Kiedyś zegary takie trzeba było regularnie nakręcać, dzisiaj jednak i do tego segmentu produktów zegarmistrzowskich zawitały nowoczesne technologie. Na rynku znajdziemy więc zegary wiszące kropka w kropkę przypominające przepiękne zegary ścienne z początku XIX wieku... ale działające na baterie! Sprężynę służącą do wprawiania w ruch mechanizmu w efekcie kręcenia kluczykiem zastąpiły podzespoły kwarcowe. To duża wygoda – i odpoczynek dla umysłu, jeśli zegary dbają o siebie same. Wiele osób zegary wiszące drewniane kojarzy przede wszystkim z zegarami kurantowymi, ale tak naprawdę nie wszystkie zegary ścienne wybijają godziny. Są wśród nich również takie, które jedynie tykają. Jedne głośniej, inne ciszej – bo to, ile słyszymy, zależy tak naprawdę od obudowy – pudła rezonacyjnego. Każdy, kto kiedykolwiek mógł porównać zegary ścienne plastikowe i drewniane, na pewno zauważył, jak różni się tykanie jednych i drugich. Osobiście wolę zdecydowanie zegary drewniane – są dla mnie – to chyba najlepsze określenie – naturalniejsze. Zegary wiszące plastikowe, choćby zachowywały kształt najpiękniejszych czasomierzy sprzed 200 – 300 lat nadal będą tylko podróbkami pierwotnej idei. A zegary ścienne są akurat takim elementem wyposażenia domu, które powinno po prostu być sobą, niczego nie udawać i niczego nie naśladować.

Średnia: 4.2/5 (31 głosów )

Komentarze do wpisu

imię i nazwisko (nick)

treść komentarza